Rys historyczny
Ten chaos związany z rachubą czasu spowodował, że w roku 1884 przedstawiciele 25 państw spotkali się na specjalnej konferencji w Waszyngtonie. Opracowano wówczas system 24 stref czasowych i przyjęto południk zerowy, przechodzący przez londyńską dzielnicę Greenwich. Względem niego wyznacza się pozycje wszystkich punktów na ziemi położonych na zachód lub na wschód.
Po drugiej stronie kuli ziemskiej od południka Greenwich - 12 stref czasowych na wschód lub na zachód - należało zgodnie z logiką ustanowić międzynarodową linię zmiany daty. Chociaż nie została oficjalnie przyjęta na konferencji w roku 1884, zyskała sobie powszechne uznanie, zwłaszcza ze względu na dogodną lokalizację - nie przechodzi przez żaden kontynent. Wyobraź sobie, jakie zamieszanie by powstało, gdyby w jednej części twojego kraju była niedziela, a w drugiej już poniedziałek!
Jeżeli zerkniesz do atlasu lub na globus, zauważysz, że południk 180° znajduje się na zachód od Hawajów. W oczy rzuca się fakt, iż międzynarodowa linia zmiany daty nie pokrywa się dokładnie z tym południkiem. Poprowadzono ją przez Ocean Spokojny zygzakiem, tak by ominąć wszystkie lądy. A ponieważ o jej istnieniu nie zadecydował żaden traktat międzynarodowy - zyskała po prostu ogólną akceptację - zmiana daty jest sprawą każdego państwa z osobna. Na przykład w roku 1995 Kiribati postanowiło, że linia ta, rozdzielająca dotychczas terytorium tego wyspiarskiego kraju, będzie odtąd biec wokół wyspy wysuniętej najdalej na wschód. Dlatego na nowych mapach wszystkie wyspy wchodzące w skład Kiribati znajdują się po tej samej stronie, dzięki czemu na każdej z nich jest ten sam dzień kalendarzowy.