Żeglarze dokonują odkrycia
Aby zrozumieć, po co wytyczono linię zmiany daty, warto wrócić myślą do roku 1522, gdy załoga Ferdynanda Magellana zakończyła pierwszą podróż dookoła świata. W niedzielę 7 września, po trzech latach spędzonych na morzu, uczestnicy wyprawy dotarli do Hiszpanii. Ale według ich dziennika pokładowego była to sobota 6 września. Skąd ta rozbieżność? Okrążając ziemię zgodnie z pozornym ruchem słońca, widzieli o jeden wschód mniej niż ich rodacy w Hiszpanii.
Pisarz Juliusz Verne wykorzystał odwrotne zjawisko, by w swej powieści W 80 dni dookoła świata zaskoczyć czytelników nagłym zwrotem akcji. Główny bohater miał objechać świat w ciągu 80 dni, aby wygrać dużą sumę pieniędzy. Wrócił jednak rozczarowany, bo podróż zajęła mu o jeden dzień za dużo - tak przynajmniej sądził. Był więc niezmiernie zdumiony, gdy się okazało, że w rzeczywistości zmieścił się w wyznaczonym czasie. Jak wyjaśniono w powieści, "Fileas Fogg zyskał mimo woli w swej podróży cały dzień, bo okrążał kulę ziemską jadąc na wchód" (tłum. Z. Florczak).
Mogłoby się wydawać, że do ułożenia szczęśliwego zakończenia powieści zainspirowała Juliusza Verne'a międzynarodowa linia zmiany daty, jednak w chwili wydania książki w roku 1873 linia ta w obecnym kształcie właściwie jeszcze nie istniała. W tamtych czasach kapitanowie przepływający Ocean Spokojny zwyczajowo korygowali datę w swych dziennikach pokładowych, ale na mapach nie mieli znanej nam dzisiaj linii zmiany daty. Wtedy nie były jeszcze ustalone czasy strefowe. Dlatego w okresie, gdy Alaska należała do Rosji, obowiązywał tam ten sam dzień kalendarzowy co w Moskwie. Ale kiedy w 1867 roku Stany Zjednoczony odkupiły to terytorium, dostosowano tam datę do obowiązującej w Ameryce.